SANDAŁKI Która z kobiet nie ma sandałków w swojej szafie? Przecież są one takie piękne...Nawet jeśli okazało się, że jest nam w nich niewygodnie to i tak trzymamy je w szafie. Po prostu lubimy na nie patrzeć. To nie znaczy, że wszystkie sandałki są niewygodne i służą wyłącznie jak ozdoba naszej szafy. Bardzo często kupujemy wygodne obuwie, tego rodzaju pod warunkiem, że nie śpieszymy się z zakupami oraz nie padniemy ofiarami sprzedawcy- oszusta. Ten pierwszy przypadek ma miejsce wtedy, kiedy chcemy szybko kupić sandałki na lato i nie chcemy mierzyć kilkunastu par w sklepie...lub decydujemy się na zakupy w sklepie internetowym, bez dokładnego zapoznania się z opisem. Drugi ma miejsce, kiedy ufamy słowom sprzedawcy, a nie sobie. Naprawdę wystarczy dobrze zmierzyć buta, czyli włożyć go na stopę i przejść się po sklepie by stwierdzić, czy jest on wygodny. Nie wierzmy w to, że buta można "rozchodzić", bo najczęściej jest to niemożlwie. Jeśli but- czyli nasz sandałek jest twardy, to już taki zostanie. Poza tym przy zakupie sandałków pamiętajmy o swoich możliwościach. Kobiety, które nie potrafią nosić obcasów nie powinny ich wybierać. Na rynku jest imponująca ilość sandałków bez obsasów, równie pięknych jak z nim. Po co więc niepotrzbenie wydawać pieniądze?